PROLOG
-Lily chodź do szkoły –
poganiałam młodszą siostrę
-nie Ce Julie
-ojj Lily musisz- założyłam
jej buciki i kurtkę i poszłyśmy. Po rozwodzie rodziców wzięłam małą i
wyjechałyśmy.
-Jul… pójdziemy później na
plac zabaw? –zapytała z iskierkami w oczach
-tak malutka
Mała aż podskoczyła.
Poszłyśmy dalej. Gdy szłyśmy przez park wspominałam stare czasy...
brakowało mi mojego starego przyjaciela Louis'a... Brakowało mi
Polski... To jest takie trudne...
Nagle dostałam sms, szybko wyciągnęłam telefon i odczytałam
Hej mała! <3 tu Louis... jestem w Londynie musimy się spotkać kochana! STĘSKNIŁEM SIĘ!!
Zaśmiałam się i odpisałam
Louuuuu!!!!! Jasne ,że musimy !! Plac zabaw koło szkoły o 15.30?? :*
Nie musiałam czekać długo na odpowiedź
OK. Będę tam czekał na was <3
Schowałam telefon i poszłyśmy z Lily szybciej do szkoły. Zobaczyłam chłopaka z chłopczykiem szli smutni. Brunet miał podbite
oko.Weszłam zaraz za nim do budynku. On wyszedł pierwszy. Gdy wyszłam ze szkoły podeszłam do niego
-hej- szepnęłam –mogę?
-tak…Liam jestem
-Julie… co jest? –usiadłam obok
szatyna. Opowiadaliśmy ze sobą długo… Nie wiedziałam jeszcze ,że to początek
trudnej przygody… i trudnych wyborów…
Pisz 1 rozdział ;3
OdpowiedzUsuń